Podziel PDF
online
Wyodrębnij konkretne strony lub podziel PDF na wiele plików. Przetwarzanie w całości w przeglądarce — dokumenty zostają na urządzeniu.
Sprawdź sam: otwórz DevTools → zakładkę Network → upuść plik. Zobacz, że nie ma żadnych przesłań.
Trzy kroki. Zero przesyłania.
Upuść PDF
Wczytaj plik do pamięci przeglądarki.
Wybierz strony lub zakresy
Zaznacz konkretne strony (1, 3, 5-8) lub dziel co N stron.
Pobierz każdy plik
Zapisz wyodrębnione PDF-y. Oryginał pozostaje nietknięty.
Kiedy trzeba podzielić PDF
Najczęściej powód jest prosty: wysłać trzeba część, a nie całość. W raporcie na 60 stron koleżance potrzebny jest jeden rozdział, pozostałe 59 to szum w jej skrzynce. W teczce zeskanowanych paragonów jest jeden, który osobno trafia do rozliczenia delegacji albo do raportu kosztowego. W długiej umowie jest załącznik, który idzie do innego kontrahenta niż treść główna. Wyciąg z PKO BP, Pekao albo mBanku obejmuje pół roku, a doradca kredytowy pyta tylko o trzy ostatnie miesiące. We wszystkich tych przypadkach narzędzie odwrotne do scalania: z jednego PDF zrobić mniejsze.
Plik źródłowy zostaje na dysku nietknięty. Pobiera się nową kopię (albo kilka kopii) tylko tych części, które były potrzebne.
Trzy tryby pod trzy różne zadania
- Wszystkie strony — wejście rozsypuje się na po jednym PDF na stronę. 30-stronicowy dokument daje 30 oddzielnych PDF-ów. Przydatne, gdy każda strona idzie do innej osoby albo gdy chce się je przejrzeć po pliku w eksploratorze. Minus: 30 okien pobierania pod rząd.
- Zakres — wpisujesz „od" i „do" (np. 5 do 12), a wynik to jeden PDF dokładnie z tymi stronami. Codzienny przypadek: wyciągnąć rozdział 4, wydzielić aneks, zabrać drugą połowę skanu.
- Wybór — klikasz miniatury i ręcznie wybierasz strony. Wynik: jeden PDF tylko z wybranymi stronami w oryginalnej kolejności. Pasuje, gdy potrzebne strony nie idą po kolei — np. 1, 3, 5 i 12.
Tryby się wykluczają — wybierasz jeden, ustawiasz, pobierasz. Żeby wypróbować inny, przełączasz zakładkę w pasku narzędzi.
Co przeżyje podział, a co nie
Wszystko, co należy do samej strony, przechodzi czysto: tekst, obrazy, nagłówki i stopki, układ, fonty. Adnotacje na zachowanej stronie (zaznaczenia, notatki, linki) idą razem z nią. Wypełnione pola formularzy zostają wypełnione. Strona zeskanowana zostaje obrazem — podział nie uruchamia rozpoznawania znaków (OCR).
- Zakładki (panel nawigacji) znikają. Każdy wynikowy PDF wychodzi bez spisu treści, nawet jeśli zakładki wskazywały na jego strony. Dla typowego użycia (wyciąć kawałek do wysłania) spis treści zwykle dalej nie jest potrzebny.
- Kwalifikowany podpis elektroniczny (e-podpis kwalifikowany) traci ważność. Podpis jest powiązany z konkretnymi bajtami konkretnego pliku. Po podziale powstaje nowy plik, a podpis oryginału do niego już nie pasuje. Jeśli zachowanie podpisu jest istotne — umowa podpisana w Szafir KIR, Certum, EuroCert, SimplySign Asseco, ProCertum z eDowodem, Adobe Sign — nie dziel podpisanej wersji; podziel kopię i podpisz wycinek.
- Status PDF/A nie jest zachowywany. Jeśli źródłem był PDF/A do długoterminowego archiwum (np. w Archiwum Państwowym), kawałki wychodzą jako zwykłe PDF.
- Numery stron w nagłówkach i stopkach nie są przenumerowywane. Jeśli na 27 stronie oryginału w stopce było „Strona 27 z 60", to samo będzie w wyciągniętym jednostronicowym PDF — narzędzie kopiuje treść, a nie ją przepisuje.
Gdy PDF idzie do urzędu skarbowego, ZUS-u albo do kontrahenta
Załączniki w e-Urzędzie Skarbowym (Twój e-PIT, JPK), na ePUAP, w PUE ZUS, w Krajowym Rejestrze Sądowym (KRS) przez Portal S24, w nowym systemie e-Doręczeń mają zwykle limit rozmiaru pliku (5–20 MB to standard). Dlatego oryginał tnie się na potrzebne kawałki i wgrywa się tylko tyle, ile potrzeba. Logowanie idzie przez Profil Zaufany, mObywatel albo e-Dowód. Tak samo z bankiem — PKO BP, Pekao, mBank, Santander Bank Polska, ING, Millennium, Alior: do kredytu hipotecznego albo gotówkowego doradca pyta zwykle o trzy lub sześć ostatnich miesięcy historii rachunku. Wycinasz tutaj zakres i wgrywasz w bankowości. Jeśli wynik nadal jest za duży, na ostatnim kroku — bez dalszych edycji — przepuść przez compress-pdf.
Kiedy podział tutaj to nie to
- Jeśli chodzi tylko o usunięcie kilku stron, delete-pdf-pages robi to wprost: zaznaczasz strony do usunięcia i pobierasz resztę.
- Jeśli strony trzeba przestawić, a nie wyciągnąć, zobacz organize-pdf — to narzędzie do przestawiania stron w jednym pliku.
- Jeśli potrzebny jest tylko tekst z jednej strony, konwersja jej do JPG albo wyciąg tekstu jest często wygodniejsza niż taszczenie obudowy PDF. Zobacz pdf-to-jpg albo pdf-to-txt.
- PDF z hasłem — przed podziałem przepuść go przez unlock-pdf.
Co się dzieje z Twoim plikiem
Wszystko działa w przeglądarce, na Twoim urządzeniu. Otwórz narzędzia deweloperskie, kartę „Sieć", i upuść plik — nie zobaczysz żadnego wychodzącego żądania z jego treścią. To liczy się dla umów z danymi osobowymi, skanów dowodu osobistego i PESEL, paskach płacowych, zaświadczeniach lekarskich — dla każdego pliku, którego nie chcesz puszczać przez zewnętrzny serwis.
Najczęstsze pytania
Czy mój PDF jest przesyłany?
Nie. Dzielenie działa w całości w przeglądarce. Plik nie opuszcza urządzenia.
Jaka składnia wyboru jest obsługiwana?
Pojedyncze strony (1, 3, 7) i zakresy (5-8) — łączone dowolnie, np. 1, 3, 5-8.
Czy mogę wyodrębnić tylko jedną stronę?
Tak. Podaj jeden numer strony, aby otrzymać jednostronicowy PDF.
Czy jakość jest zachowana?
Tak. Strony są kopiowane bezpośrednio — bez ponownego renderowania, bez utraty jakości.